Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

November 16 2016

5081 6bc7
Reposted fromlovemystery lovemystery viadontforgot dontforgot
Cześć Księżniczko - mówi do mnie przebudzony powoli otwierając oczy- słabo Cię widzę, ale musisz wiedzieć, że bardzo Cię kocham.

— 23/24.10.16
4181 1ef7
Reposted frombluuu bluuu viaxluminescencex xluminescencex
2391 03b4
choruje na bezsenność i bezmiłość 
Reposted frommozaiczna mozaiczna viaohwowlovely ohwowlovely
Potrzebny mi ktoś, kto przyjmie mnie razem z tym wszystkim. Kto powie do mnie ‘Mała’ i pozwoli mi taką być. Kto powie ‘puść te wszystkie sznury, którymi się splątałaś’ i one puszczą. Kto powie ‘jestem’ i naprawdę tu będzie. Kto nie złoży reklamacji. Nie odda z powrotem do serwisu, bo uzna, że jednak nie chce się męczyć. Kto będzie chciał mnie rozkręcić. Zajrzeć do środka. Ubrudzić się. Powymieniać zepsute części. Żebym w końcu nie musiała być z kamienia. Żebym mogła się rozpaść. Rozpuścić. Rozlać. Rozkleić. Żeby chciał. Nie zraził się. Strzegł. Zebrał mnie i schował w ramionach. Trzymał. Trzymał tak całą noc. Żebym mogła spokojnie zasnąć. Uspokoić wszystkie rozdygotane części. Rozchwiane fragmenty. Żeby to w końcu ktoś bronił mnie. Żeby to w końcu przy mnie ktoś czuwał. Żebym to w końcu ja mogła zamknąć oczy. Żebym nie musiała nic wiedzieć. Żebym nie musiała stać na baczność. Żebym mogła wyłączyć radar, czujniki i alarmy. Żebym nie musiała się spieszyć. Uciekać. Zrywać się na budzik. Na znak. Na sygnał. Na niepokojący dźwięk. Na wypadek niebezpieczeństwa. Żebym była pewna, że mogę tu być. Że nikt nie liczy mi czasu. Nie daje mi go na kredyt. Nie nalicza sekund płatnych w późniejszym terminie. W ratach. Z odsetkami. Żebym była na stałe. Bez możliwości wypowiedzenia. Zerwania. Odstąpienia. Nie na okres próbny. Nie na trzy miesiące. Nie na rok plus miesiąc gratis. Nie na gorszy dzień. Nie na noc. Nie na dwie. Nie na kolację bez śniadania. Żebym była na co dzień. Nie na telefon. Nie z dostawą do domu. Nie w biegu. Nie na szybko. Bez umów. Bez podpisów. Z chęci. Bo lubi na mnie patrzeć. Bo nikt nie wybucha mu tak w rękach, jak ja. Bo nie chce, żebym bała się życia. Bo nie dopuści do mnie więcej wątpliwości. Nie pozwoli. Obroni. 
Żebym mogła obudzić się w tym samym miejscu. Żeby nadal był. Żeby trzymał. Żeby było mi ciepło. 
— O utraconej umiejętności bycia Małą.
Reposted fromzenibyja zenibyja
5759 ec24
Reposted fromkarmacoma karmacoma
7859 0229
Reposted fromretro-girl retro-girl viaohhh ohhh
8666 78b5
Reposted fromcalifornia-love california-love viaohhh ohhh
Spotkałam się wczoraj z niezwykłą kobietą, z siedemdziesięcioletnią instruktorką ścieżek karier. Powiedziała mi, żeby się nie dać.

Rodzice naciskają na ciebie by wyjść za mąż - mówiła - żeby móc cię odhaczyć; że jesteś w dobrych rękach; że to tyle; że można przestać się już martwić; uziemienie, dzieci, stabilizacja. Nie daj się; nic na siłę. Uważaj na słabych mężczyzn, bo nie dotrzymają ci kroku. Musisz mieć kogoś kto będzie twoim przyjacielem; kogoś, kto patrzy w przyszłość i też chce zmieniać świat - tak jak ty.

Teraz jesteś zabunkrowana, wytresowana; myślisz, że to nieśmiałość - to tresura. Wytresowano cię, żeby się nie wychylać, że dostać po łapach to najgorsze co może się przytrafić, żeby wiecznie się temperować i stawać w szeregu. Nie rób sobie tego.

Najlepiej wydaj sobie polecenie, tak działa twoja osobowość - powiedz: "Zaczynam dziś nowe życie" i nie ma możliwości, żeby od tego momentu nie zaczęło się coś w tobie zmieniać.
Reposted fromPrzygnebiona Przygnebiona viaohhh ohhh
Reposted frombluuu bluuu viakarmacoma karmacoma
5835 3d98
Reposted fromkarmacoma karmacoma
0861 69ea
Reposted fromkarahippie karahippie viakarmacoma karmacoma
5853 4cbe
Reposted fromkarmacoma karmacoma
5908 37fa
Reposted fromkarmacoma karmacoma
5923 2c06
Reposted fromkarmacoma karmacoma
Reposted fromgdziebezkapci gdziebezkapci viakarmacoma karmacoma
0901 bbeb
Joe Biden is the level of petty I aspire to be
Reposted fromgdziebezkapci gdziebezkapci viakarmacoma karmacoma
W dojrzałym związku pojawia się spokój, pewność i duma z partnera. Z tego, co on robi, jaki jest, co mówi. Pojawia się wtedy we mnie pewien niezwykły rodzaj wibracji: to jest mój człowiek. Ten, o którym można marzyć, jest mój. Pierwsza namiętność przemienia się w coś, co nazwałabym ciepłem, przywiązaniem i uspokojeniem, poczuciem bezpieczeństwa i przyjemnością. On jest tylko dla mnie, ja tylko dla niego.
— Magdalena Cielecka
Reposted fromfrom-my-soul from-my-soul viadusz dusz
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl